|
Dumny jak paw TATA
|
Niebywałym jest to jak dziecko jest skomplikowanym organizmem i psychiką... Nam dorosłym wydaje się, że obojętne jest dziecku kto się nim zajmuje, kto się do niego uśmiechnie czy przytuli. Otóż nie... Dziecko wie, że najkochańszymi ramionami i najczulszymi są ramiona Maminki i Tatinka. Odkąd Tata Zosia ma mnóstwo zajęć bo praca, nauka i różne naprawy Zosia wzmogła swój bunt.
Do tej pory, każdy jej dzień/tydzień miał rozkład. A więc budziła się około godziny 8, po czym zrzucałyśmy z siebie resztki snu, czyli zdejmowałyśmy piżamkę, nakładałyśmy kremy na jej delikatną buźkę, jadłyśmy, najpierw ona swoje śniadanie później ja. Po porcji zabaw Zosia udawała się w objęcia Morfeusza a ja robiłam to co miałam zrobić. Budziła się, bawiłyśmy się, jadłyśmy, szłyśmy na nasz ulubiony spacerek i czekałyśmy na tatusia, który zazwyczaj bywał po 15 przed 16. Gdy tata wracał Zosia bawiła się z nim, jadła, ucięła krótką drzemkę ale gdy otworzyła oczy on nadal był. po 19 parę minut zawsze Tatuś brał swoją Córkę do kąpieli i razem w trójkę wygłupiali się i mieli świetną zabawę. No i po kąpieli to Tatinek brał w swoje ramiona kruchą Zosieńkę i tulił do snu. Tydzień miał różne dni jak już zdążyła zorientować się Zosia bywały w nim takie dni, że Tata Kuba był z nami od rana i nagle bach trach.... Tata siedzi dłużej w pracy lub uczy się jakiś ważnych rzeczy jak to mówi Mama i to jak długo..... I co na to nasza niespełna czteromiesięczna dziecina... Bunt... Maruda w dzień gdy pora przybycia Taty mija, płacz przy kąpieli bo nie ma Tatusia no i co najgorsze.... Brak tatusiowego przytulania na dobranoc. Dla mnie to jest fenomen jak Nasze dziecko już nas kocha... Bo jak inaczej to nazwać... Płacz gdy nie ma Taty a za to gdy się pojawia i tylko usłyszy jego głos choćby nawet spała to budzi się, krzyczy, żeby ją wziął na ręce i przytulił, ja muszę czasem stawać na głowie prosząc o uśmiech a Tatinek wystarczy, że powie "ej co słychać Maleństwo" a ona już śmieje się w głos, piszczy z radości. Niebywała jest ta więź, która ich łączy. Czasem bywam o to zazdrosna ale gdy widzę ich uśmiechnięte twarze.... czego mogę chcieć więcej. Mam wszystko o czym marzyłam, czego pragnęłam. A oni pokazują mi nowe wymiary miłości, odkrywają nieznane lądy na morzu uczuć. Jakże to piękne i prawdziwe. Oby tylko Tata znowu miał dla nas dużo czasu. ale tak jak powiedział wynagrodzi nam to a my tego dopilnujemy :).
A co jeszcze Zosia nam pokazuje co dnia... Swoje nowe umiejętności. To, że leży na brzuszku z dumnie uniesioną głową to już wiecie, to, że przewraca się z brzuszka na plecy też już wiecie , ale nie wiecie, że Zosia potrafi dużo więcej.
Ostatnio nauczyła się chwytać to co jej się podaje i tak obraca różne zabawki przed nosem swoim i ogląda i śmieje się do nich, jak jedna rączka się zmęczy to przekłada do drugiej troszkę nieporadnie ale zawsze to już coś :). Jednak najlepszą zabawą jest chowanie się przed Mamą, Babcią czy Dziadkiem pod kocykiem i nagłe ujawnianie się, o ile ona ma przy tym radochy!! No i my oczywiście też. Zosia wie gdzie należy wkładać smoczek i celuje nim do ust to ni,c że potrzebuje około 7 prób przy czym trafia w nos, oczy ale za którymś razem usta i już smok na swoim miejscu, wie też, że jak Mama idzie z fredką to nic przyjemnego i zakrywa małego noska rączkami albo pieluszką :). A dziś wiecie co Zosia mi pokazała siedząc u Babci Danusi na kolanach... od czego jest pilot :). Dzieci mają wspaniałą pamięć aż czasem wydaje się niemożliwe to co obserwuje się u tak małego dziecka. No i najfajniejsze zajęcie, poznawanie swojego ciała, Zosia uwielbia rozciągać uszy i z zachwytem patrzy na swoje małe stópki :). Cudownie jest obserwować jak dziecko się rozwija, kształci swoje nowe umiejętności. Cudownie poświęca mu czas i siebie, aż chce się krzyknąć chwilo zatrzymaj się i trwaj!!
Ach i co najfajniejsze to że Zosia polubiła czapkę, ale to tylko dlatego że wie że po założeniu czapki idziemy na dłuuuugi spacer jeśli tylko pogoda nam na to pozwala.
To na tyle chyba dzisiaj.... Może tata między stronami książek zajrzy tu i poczyta :). Dobrej nocki wszystkim.
Ach pozdrawiam tych, którzy nie znają późniejszego przeznaczenia tych tekstów a krytykują i wręcz zakazują pisania dalszego. Dla Twojej/Waszej wiadomości nie mam zamiaru przestać :) Wolność słowa :)
Komentarze
TOSIA2010-05-12 13:04 |
...."teraz jesteśmy same dla siebie i z tym nam dobrze"... To doprawdy dobrze. I P ozdrowia listopadową Małą. |
|---|---|
Aśka2010-05-09 22:16 |
Tosiu może nie odpowiadać ale teraz jestesmy same dla siebie i z tym nam dobrze |
Tosia2010-05-06 08:46 |
Rosnij Zosiu, ucz sie asertywnosci: uzywaj slowa NIE. Asiu jestes sympatyczna Mamusia. Ciesze sie, ze zamknelyscie wreszcie dyskusje na listopadowym forum. To co dla Was najwazniejsze i najpiekniejsze - dla innych jest tylko okazja do szczerego smiechu, niestety. Szkoda Waszych dzieci, zeby ktos z nich sie smial w przyszlosci, ze 'matki-wariatki' chca udowodnic calemu swiatu jak bardzo sie poswiecaja w swoim maciezynstwie. Milych kontaktow w zamknietym forum, choc podejrzewam, ze nie wszystkim to bedzie odpowiadalo ;))) |
Magdalena Majchrzak2010-04-21 16:47 |
Asiu kochana osoba która kiedykolwiek skrytykuje te Twoje słowa jest nieczułym głupcem. Powyższe, krótkie opowiadanie jest przepełnione milością, radościa i szczerością płynącą z głebi serca. Życze Tobie i Twojej rodzinie dużo szcześcia, niech pochmurne dni Was nigdy nie dosięgną. Pozdrawiam ciepło. |
mamagroszka2010-03-23 16:56 |
wyjatkowe z was kobietki |
tigerek2010-03-21 15:20 |
Asiu, z niecierpliwością czekam na kolejny text:) |
Asiaczek:)2010-03-21 11:32 |
świetna opowieść! aż łzy płyną po policzkach :) nie przejmuj się zazdrośnikami/zazdrośnicami:) |
emcia2010-03-21 10:23 |
Pięknie Asiu. Pisz, pisz jak najwięcej. Super się to czyta. |
Senni2010-03-21 09:00 |
Asiu kochana! Kto wogole smial Cie krytykowac?! Przeciez te wspomnienia to cos wspanialego,co z kazdym dniem i miesiacem,a pozniej i rokiem nabiera niesamowitej barwy!!! pisz kochana i sie niczym nie przejmuj!! Buziaki |
patis2010-03-21 08:04 |
mnie tez kazdego dnia zaskakuje "madrosc" mojego miska :) tylko u nas jest odwrotnie- to mamusia jest ta NAJ, a tatus "jak jest, to jest" ;) no ale odwieczny podzial na corunie tatusiow i synusie mamusi musi zostac zachowany dla rownowagi swiata hehehe buziaczki dla was |
Olu.2010-03-20 22:17 |
Niech się wszyscy odwalą. To twoja strona , to twoje słowa i nikt ani nic nie może ci tego zabronić. ludzie są zazdrośni . cóż życie ;) __ a co do twojej ''notki'' , to podziwiam to że tak cudownie potrafisz ubrać to w słowa. Pisz częściej bo super się czyta ;) wielkie buziaki dla Małego Plastusia ;** |
Karolina2010-03-20 22:01 |
JesteÅ› po prostu mega |








